Czy masz już dość?
Masz już tego wszystkiego dość?
Czy wszystko co czynisz ty,
zaczyna już nie mieć znaczenia
Spoglądasz ponuro na świat,
A on w czarno-biały się zmienia.
Czy wtedy masz już dość?
Zawsze, gdy coś się nie udaje,
odpowiedzi szukasz wytrwale,
Pusta, nieważna, bezbarwna,
twa obietnica się staje.
I czy wtedy masz już dość?
Każdego cholernego dnia,
za ogonem wciąż biegam swoim,
A zło, to wewnątrz mnie,
By mnie pognębić, dwoi się i troi.
Powiedz mi, że masz już dość,
Że me uczucia rozumiesz,
Że tłumaczyć nie muszę ci,
Tego, czego tłumaczyć nie umiem.
Każdego dnia i nocy,
Przez innych wciąż gnębiony,
Podnosisz się setny raz,
Porażką niezrażony.
Zazdroszczę Twojej siły,
Spokoju i godności,
Ciężarem win zhańbiony,
Nie umiem odrzucić nicości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz