Syn posłańca bogów,
Niebieskooki blondyn.
Z licznego pochodzi rodu,
Dziewięcioletni chłopczyk.
Nagle ucieka z domu,
Matka nie zauważa,
Zwierzyć się nie ma komu,
Żal jego serce ściska.
Lecz cóż to? Patrzcie, przecie
W oddali, tam przy skale,
Na drodze stoi postać,
A przy niej dziecko małe.
Tułaczka trzech kompanów,
Wiernych, wytrwałych herosów.
Zeus, Hermes, Atena
Czy ocalą ich od straszliwego losu?
Gdy Thalia w sosnę się zmienia,
Annabeth zrozpaczona,
Grover zdania nie zmiena,
Prowadzi ich bezpiecznie, do domu.
C.D.N

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz